Dear Klairs Freshly Juiced Vitamin C Serum

Dear Klairs Freshly Juiced Vitamin C Serum

Lubię pisać takie posty, jak ten dzisiejszy. Pozytywne i pełne małych radości, jakich może dostarczyć przyjemność z codziennej pielęgnacji skóry. Przedstawiam Wam moje odkrycie ubiegłego roku Freshly Juiced Vitamin C Serum marki Dear,Klairs.

Dear Klairs Freshly Juiced Vitamin C Serum

Po tym, jak postanowiłam nieco ulec modzie na witaminę C w kosmetykach i powalczyć z przebarwieniami, skusiłam się na wchodzące akurat na rynek serum Mincera. Niezbyt byłam zadowolona z jego efektów, ale nie zamierzałam też się poddać, więc moją uwagę przykuł właśnie produkt od Klairs, tak bardzo zachwalany przez Charlotte Cho w „Sekretach Urody Koreanek”. Dostępny na wyciągnięcie ręki w polskim sklepie internetowym (swoją drogą cieszę się, że coraz więcej koreańskich kosmetyków mamy dostępnych w polskich drogeriach), trafił jako drugie podejście do przebarwień na moją półkę w łazience.

 

Bardzo podoba mi się filozofia marki Klairs opierająca się na doborze jedynie koniecznych, jak najlepszych jakościowo, naturalnych składników, z których wszystkie przeszły badania pod kątem dermatologicznym. Produkty mają być odpowiednie dla wrażliwej cery i nie powodować podrażnień. Nie są i nigdy nie były testowane na zwierzętach. Marka raczej skąpi na akcje marketingowe, ale dzięki temu, oferuje produkty dobre jakościowo za przystępną cenę. Mnie zachęcili;)

Tak więc ochoczo przebierałam nóżkami, oczekując na przesyłkę zwłaszcza, że o samym serum naczytałam się mnóstwo pozytywnych recenzji. Producent deklaruje:

  • rozjaśnienie przebarwień
  • zapobieganie powstawaniu nowych przebarwień
  • ujędrnienie skóry oraz redukcję zmarszczek
  • zwężenie porów

Klairs Freshly Juiced Vitamin C SerumSerum używam od pół roku i jak to zwykle ja, nie zrobiłam fotek tuż po kupnie produktu, kiedy to opakowanie jest jeszcze niezniszczone. Tak więc widzicie nieco sfatygowaną buteleczkę, bo wszędzie ze mną podróżuje w kosmetyczce. Wykonana jest z plastiku, więc nie waży wiele. W środku mamy 35 ml produktu z 5 % stężeniem witaminy C.

Wcale nie oczekiwałam nie wiadomo jakich rezultatów. Chciałam w zasadzie jedynie ujednolicić koloryt cery, jednak efekty, jakie oferuje, biją na głowę i wspomnianego Mincera, i mnóstwo innych kosmetyków, jakich do tej pory używałam.

Stosuję go tylko na noc, głównie na strefę T. Na początku skóra może dawać uczucie lekkiego pieczenia, co jest normalne przy produktach z witaminą C. Mnie to ominęło, widocznie już jestem zaprawiona w bojach 😉

Konsystencja to trochę połączenie wody i olejku. Jest rzadka i ciut tłustawa, ale szybko się wchłania. Super, że nie powoduje lepkości na skórze. Często nakładam na serum dodatkowo krem lub maseczkę. Aplikacja jest niezwykle łatwa i higieniczna dzięki pipetce. Można nabrać tyle produktu, ile trzeba. Nie jestem pewna, czy na zdjęciach widać, że mój egzemplarz zdążył się nieco utlenić i ma lekko żółte zabarwienie, jednak nowy produkt jest przeźroczysty.

klairs serum pipeta

klairs serum z witaminą c

A teraz meritum:)

Już po pierwszym użyciu widać gołym okiem moc serum Klairs. Rano skóra jest wypoczęta, wygładzona i napięta (ale nie ściągnięta!). Kosmetyku można dodawać także do kremu stosowanego na dzień, ja tego nie robię. Pamiętajcie wówczas o porządnym filtrze na twarz.
Po półrocznym stosowaniu mogę śmiało powiedzieć, że serum rozjaśniło mi przebarwienia, szczególnie jeśli chodzi o blizny potrądzikowe. Oporniej idzie z przebarwieniami posłonecznymi, ale zdaję sobie sprawę, że w tej kwestii trzeba byłoby użyć większego kalibra w postaci zabiegów u kosmetologa. Co nie zmienia faktu, że i te zbledły. Poza tym, cieszy mnie niezmiernie wygładzenie drobnych zmarszczek mimicznych i opóźnienie powstawania nowych. Odkąd je stosuję, skóra stała się jędrniejsza. Na pewno jest to zasługa całej mojej pielęgnacji, ale jestem przekonana, że Freshly Juiced Vitamin C Serum odgrywa w tym procesie ogromną rolę. Wisienką na torcie jest wyciszenie stanów zapalnych. Zdarzyło mi się, że widziałam wieczorem tworzącego się nieprzyjaciela w postaci jeszcze niewinnej krostki, a rano nie było już po niej śladu. Jak tu nie kochać tego serum. Tyle dobroci. Dodam, że nie podrażniło mnie, nie wysuszyło skóry, nie spowodowało uczulenia. Absolutny hit i odkrycie 2016 roku.

klairs serum

Serum jest mega wydajne. Po otwarciu mamy 12 miesięcy, by je zużyć. Nie wiem, czy mi się to uda, ale weźcie pod uwagę, że nakładam go wyłącznie na czoło oraz brodę i stosuję tylko na noc. Myślę, że przy smarowaniu całej twarzy, do tego dwa razy dziennie, starczyłoby go na ok. 6 miesięcy. Tak mniej więcej. Jego cena to ok. 95 zł w zależności od sklepu. Uważam, że warto i polecam wszystkim!

 

Please like & share:

2 thoughts on “Dear Klairs Freshly Juiced Vitamin C Serum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *