Himalaya Herbals Neem Scrub

Himalaya Herbals Neem Scrub

Dzisiaj mam dla Was prawdziwego bubla. Już dawno tak się nie zawiodłam na produkcie. Nawet jeśli jakiś kosmetyk nie do końca mi pasuje i nie jestem w stanie zużyć go w całości, zazwyczaj oddaję go komuś z rodziny lub znajomych. Ten trafił w końcu do kosza, niestety.

Himalaya Herbals Neem ScrubMarkę Himalaya Herbals poznałam dzięki ich maści antyseptycznej, którą uważam za świetny produkt. Nie raz już wygoiła mi pięknie wszelkie podrażnienia skóry, w dodatku w ekspresowym tempie. Po takim dobrym pierwszym wrażeniu spróbowałam jeszcze ich kremu do twarzy i pomadki do ust, ale te produkty akurat mi nie podpasowały. Poszły w świat. Ostatnim podejściem był właśnie Himalaya Herbals Neem Scrub, którego pozytywne recenzje przeczytałam w internecie.

himalaya neem scrub swatchOto mamy tubkę 75 ml zamykaną na zatrzask. Całkiem spore, poręczne opakowanie. Głównymi składnikami są tu modla indyjska, która ma właściwości antybakteryjne, odkażające i przeciwzapalne oraz granulki moreli, mające złuszczać martwy naskórek. W teorii brzmi to wszystko obiecująco. Oczyszczenie zatkanych porów, uregulowanie wydzielania sebum i odświeżenie skóry.

himalaya herbals peeling do twarzyScrub ma bardzo specyficzny, chemiczny zapach (chyba że to ta modla tak pachnie). Niezbyt przyjemny, ale nie przeszkadzałby mi, gdyby działanie produktu było zadowalające. Niestety, nie jest. Peeling nie robi praktycznie nic. Używałam go dzielnie przez miesiąc, nie za często, żeby nie podrażnić skóry, w każdym razie miał szansę, by cokolwiek poprawić w wyglądzie mojej nieco wówczas rozkapryszonej cery. Ani nie oczyścił zatkanych porów, ani nie spowodował redukcji drobnych zaskórników. Nie zapobiegł również ich tworzeniu się. Samo stosowanie Himalaya Herbals Neem Scrub również nie należało do przyjemności. O zapachu już napisałam, granulki moreli są dosyć ostre, więc trzeba uważać, by nie trzeć buzi za mocno. Próbowałam również pozostawić go na chwilę na twarzy w formie maseczki, a następnie wykonać peeling, ale efekt był naprawdę żaden. I w dodatku miałam wrażenie, że produkt zostawia lekką warstewkę, czego w przypadku peelingów do twarzy nie lubię, bo mam wrażenie, że skóra nie oddycha.

Poniżej pełny skład (INCI):

Himalaya Herbals Neem ScrubKosmetyk przeleżał na półce chyba z rok. W międzyczasie użyłam go dosłownie kilka razy, ale na moją cerę ten scrub w żaden sposób nie działa. Pozbyłam się go ostatnio podczas robienia porządków i już więcej nie kupię.

Mam aktualnie mieszane uczucia co do marki Himalaya Herbals. Zrobiła fantastyczne pierwsze wrażenie poprzez maść antyseptyczną, którą mam w toaletce, używam na bieżąco i bardzo sobie chwalę. Natomiast reszta produktów, które testowałam, okazała się słabeuszami, szkoda.

Please like & share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *