The Body Shop Banana szampon i odżywka

The Body Shop Banana szampon i odżywka.

The Body Shop Banana szampon i odżywkaDawno nie było nic o pielęgnacji włosów, więc dziś czas na bananowy song. Oto zestaw, który kupiłam kiedyś w The Body Shop za namową koleżanki. Jej włosom bardzo służył, w dodatku pięknie pachniał, więc postanowiłam go wypróbować. Osobiście nie przepadam za marką The Body Shop. Kiedyś ekologiczna, w 2006 wykupiona przez L’Oreal, więc nie wiadomo, jak sprawa się ma z testowaniem na zwierzętach. Kupiłam jakiś czas temu masełko do ust mango, ale tylko wysuszyło mi skórę. Plus za ładny, solidny pojemniczek 😉

the body shop banana shampoo

Skoro już jestem przy opakowaniu, to mamy dwa pojemniki z mocnego plastiku. Szampon jest w miarę rzadki i łatwo go było wydobyć, natomiast nałożenie odżywki działało mi na nerwy. Buteleczkę bardzo ciężko jest choć trochę zgnieść,a z kolei konsystencja kosmetyku jest tak gęsta, że zanim by spłynęła, minąłby rok. Także męczyłam ją strasznie pod koniec zużycia i cieszyłam się, że mam ten produkt za sobą.

Opakowanie zakończone jest równie solidną nakrętką na klik z logo marki.

the body shop

the body shop odżywka do włosów

Oba produkty mają przepiękny zapach, rzeczywiście jest to banan i jeśli miałabym kupić je ponownie, to przede wszystkim właśnie dla tej słodkiej (ale nie mdłej) woni. Nie utrzymuje się długo na włosach, więc nie ma obawy, że będzie drażnić.

Zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu szampon. Dobrze się rozprowadza, lekko się pieni, równie dobrze spłukuje. Nie mam jednak pewności, czy domywa skórę głowy, bo pod koniec buteleczki pojawił mi się lekki łupież. Sądzę, że to jego sprawka, odżywkę nakładałam tylko do połowy włosów na najbardziej przesuszone partie.

the body shop szampon bananowy

Z kolei odżywka właśnie, gdy już udało mi się ją wydobyć, wchłaniała się we włosy migiem. Z jednej strony super, bo miałam wrażenie, że wnika wgłąb i dobrze je odżywia, a z drugiej strony trudno mi je było rozczesać po spłukaniu kosmetyku.

the body shop odżywka bananowa

Na duży plus zasługuje efekt po użyciu produktów. Dawno nie miałam tak miękkich i puszystych włosów. Wydawały się delikatne, jak u dziecka. Praktycznie po każdym myciu takie były. Nie zauważyłam, by zestaw odżywił włosy. Nie wysuszył ich, ale też nie sprawił, że stały się bardziej błyszczące. Szkoda, że pojawił się z czasem ten drobny łupież. Jestem pewna, że to po tym zestawie, bo nie używałam w międzyczasie żadnych innych szamponów. Być może po prostu nie domywał do końca skóry głowy. Myślę, że bym się na niego jeszcze skusiła, zwłaszcza, że The Body Shop często robi promocję 2 w cenie 1. Zapach i miękkość włosów tuż po użyciu produktów pozostawiły miłe wspomnienie. I tyle. Według mnie, zestaw przeciętniak.

 

Please like & share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *